piątek, 1 maja 2015

KONFRONTACJA: KONG vs COMFY





Ostatnio jest nawet głośno o firmie Comfy ponieważ co rusz wyskakuje ona z różnymi, fajnymi nowościami więc natchnęło mnie do napisania takiego oto posta.
Trochę mam tych zabawek z obu firm ale postanowiłam wziąć pod lupę te na smakołyki zwane już potocznie kongami i podzielić się swoimi przemyśleniami.


W TEAMIE KONG ZNALAZŁY SIĘ:


KONG CLASSIC XS (cena to około 18zł)
      KONG GODDIE BONE PUPPY XS (cena to około 25zł)
KONG DENTAL STICK S 
(cena to około 25zł)


 NATOMIAST DO TEAMU COMFY NALEŻĄ:

 COMFY SNACKY STRAWBERRY
                                 (cena to około 10zł)

 COMFY FRANK 
                      (cena to około 19zł)
 COMFY DENTAL RUGBY MINT
 (cena to około 12zł)

Ja chciałabym zacząć od ceny. W sumie ceny są chyba zawsze na koniec.
A ja zacznę.
Jak widać różnica między zabawkami Comfy a Kong jest ale dość niewielka.
Tylko jeden podstawowy fakt: akcesoria z pierwszego teamu są w najmniejszych rozmiarach, a z drugiego można powiedzieć, że w uniwersalnych.
Ceny Kongów drastycznie rosną wraz z rozmiarem.
Weźmy sobie pod lupę Kong Classic M i Comfy Snacky Strawberry - widziałam, między innymi na fejsbukach, że truskawką bawiły się również z powodzeniem duże psy a jest ona około 3,5 razy tańsza niż klasyczny kong a spełnia podobną funkcję.
Właściciele większych psów mogą odczuć bardziej zauważalne różnice, dla mnie takowej przy zakupie nie ma.



Dobra, teraz skupmy się nad wszystkimi zabawkami.
Co do budowy i zadań jakie mają spełniać, są bardzo podobne.
Napełnić pastą, twarożkiem czy czym nam przyjdzie do głowy - wszystkie.
Powkładać karmę, smaczki czy fileciki - wszystkie.
Dać psu nie bojąc się o jego bezpieczeństwo - wszystkie.





Bardzo fajna opcja w Comfy Frank, zabawka jest gumowa ale można ją regulować wielkość szczeliny pomiędzy połówkami, całkowicie je odkręcić, lub włożyć coś większego i zamknąć. 

Teraz rzecz, którą najbardziej zawiodły mnie zabawki Kong.
Comfy zdało test.
Mianowicie zapach i smak gumy (nie pytajcie skąd wiem, po prostu wiem ! :D)
Rugby, czy Strawberry, choć mam je od dłuższego czasu, posiadają nadal cudowny zapach mięty.
Przy tej pierwszej zabawce było to uwzględnione w opisie ale wydaję mi się, że przy drugiej nie i wszystkie comfiakowie gumowe cuda posiadają ten piękny zapach.
Dla mnie osobiście to jest OGROMNY plus, naprawdę duży.
Amerykańska firma poległa, zapach gumy nie jest tak okropny jak to się często zdarza ale no jest.
Drugą ważną kwestią jest smak gumy...
Gorzka, nawet po myciu zabawek, co czasem zniechęca Syriusza do zabawy.
A nasza polska firma produkuje rzeczy, które nie mają tego strasznego smaku.
Można powiedzieć, że to jest taka diametralna różnica pomiędzy tymi dwoma markami.


Okej, teraz takie porównania.
Zdjęcia mam tylko pojedynczych zabawek ale musicie mi uwierzyć na słowo, że wszystkie z danej firmy zachowują się tak samo i mają podobne właściwości.




Kongowe akcesoria z serii czerwonej, wykluczam tutaj goddie bone ponieważ to jest puppy, są ogólnie bardziej twarde, ciężej je ścisnąć. 
Czy to plus czy to minus ?
To nie oznacza, że comfiakowe są mniej wytrzymałe, co to, to nie.



Porównanie z bliska po długim już użytkowaniu, niestety z pierścieniami makro + manualny Helios ciężko złapać ostrość, powierzchni classic'a i snacky.
Bałwanek nie był taki na początku, mam nadzieję iż widać, że "popękał".


  
Możecie powiedzieć, że jak chcę aby zabawka pływała to żebym sobie kupiła specjalnie do tego przeznaczoną. 
Ale czy to nie dobrze, jak zwykła zabawka, bez informacji od producenta, pływa ? 
Złośliwi mogą powiedzieć, że źle - dla mnie kolejny plus.
Także Kongi toną.
Comfy pływają.


 Zabawki z Konga są dedykowane to znaczy mają odpowiednie rozmiary przeznaczone do mikro psyka jaki posiada Syriusz a Comfy są uniwersalne więc sprawiają o wiele więcej trudności z wkładaniem do ryjka czy przynoszeniem.




Hmm ale nie wiedzieliście tego szału jakiego dostaje Syriusz kiedy proszę o przyniesienie truskawki.
Biega, skacze, zabawka wyskakuje mu spod łap trochę jak jelly egg, goni za nią, warczy - można powiedzieć, że fun na całego ! :D 


 Kong, znany, popularny, lubiany i musthave każdego psiarza.
Ale my jesteśmy sercem i łapami z Comfy !
Tą konfrontację u nas wygrywa oczywiście:



Post zrealizowałam na własne życzenie :)
Jakie macie zdanie o tych producentach i ich produktach ?
Zgadzacie się ze mną ?
Czekam na Wasze przemyślenia !

ps. róbcie zdjęcia na majówce, po niej szykuje się konkurs !

15 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć ,że zabawki comfy są równie dobre , a jednak dużo tańsze jak dla mnie ( 2 mix labki i buldog ) także najprawdopodobniej skuszę się na jakąś zabawkę z comfy :)
    swiatmoichzwierzaków.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można napełnić truskawkę comfy pastą do Kongów ??? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dla mnie Comfy są tańsze . Ale zastanawiam się też nad kupnem KONGA kości ( też dla szczeniaków ) cieszę się że zrobiłaś takie porównanie ;). Na blogu jestem pierwszy raz ale i nie ostatni :*
    Zapraszamy również do nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja comfy póki co nie mam, ale zachęciłaś mnie do kupna :)
    Pozdrowienia
    K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Comfy to na pewno pieniądze nie wyrzucone w błoto !

      Usuń
  5. Nie słyszałam nigdy o Comfy. :/ Muszę wypróbować! ;D
    Super pomysł na posta i oczywiście śliczne zdjęcia. <3

    Pozdrawiamy
    W&E
    http://yorkshireterrier-eddy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. My mamy dwie zabawki z Kong'a i jedną z Comfy, ale planuję zakup drugiej. Różnicy w sumie nie widzę.:)

    Pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny post, podoba mi się temat. Nie zawsze bardziej znane i droższe jest lepsze.
    Pozdrawiam i czekam na więcej ciekawych postów !

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny post :)
    My jesteśmy zdania (z naszych testów) że Comfy jak na swoją cenę jest super zabawką! Firma KONG produkuję również dobre rzeczy, ale trzeba przyznać, że są drogie. Super, że zrobiliście taki post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post.Widac, że dużo pracy i serca wkładasz w tego bloga. Co do firm...Z Konga posiadamy tylko 2 Squeezy, ale to dopiero tydzień, dlatego ciężko jest mi coś powiedziec. Wiem tyle, że Squeez Marty i Enza szybko padł. Ceny Konga-masakryczne. Za ringo dałam 48zł, nie wiem co mnie podkusiło...Za to z patyka Comfy jestem jak najbardziej zadowolona. Towarzyszy nam już kilka miesięcy, niedługo to chyba rok będzie, a żadnych rysek czy uszkodzeń. A zapłaciłam tylko 8zł!
    Polecam :)

    kundlowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zabawki comfy są bardzo fajne, ale jednak pod względem wytrzymałości u nas wygrywa kong. Jabłuszko od comfy szybko uległo pogryzieniu przez Czesię, a bałwanek konga niezmiennie trzyma się od dwóch lat, co nie znaczy, że zrezygnuję z comfy, bo Kiba je uwielbia i tak nie niszczy jak Chersi :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam nie zastanawiałam się nigdy nad różnicami między tymi dwoma firmami. Zabawki jak zabawki, jeśli pies się chętnie nimi bawi to już nic innego mnie nie obchodzi ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Według mnie Comfy lepsze, również posiadam truskawkę i mój psiak biega za nią jak szalony. Kongi nie są takie złe, ale moje pociechy o wiele bardziej wolą comfy. bawią się nią nawet kiedy nie jest wypełniona, a kong leży... ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie Comfy lepsze, również posiadam truskawkę i mój psiak biega za nią jak szalony. Kongi nie są takie złe, ale moje pociechy o wiele bardziej wolą comfy. bawią się nią nawet kiedy nie jest wypełniona, a kong leży... ;/

    OdpowiedzUsuń