czwartek, 19 lutego 2015

Chuckit Max Glow czyli nasz test

Zabawki Chuckit są chyba musthave każdego psiarza. 
Dlaczego ? Na czym polega ich fenomen ?
Czy warto je kupić ?

Naszego Chuckit'a mamy ze sklepu toys4dogs, jest to model Max Glow.
Nabyty w grudniu, jeden z gwiazdkowych prezentów, który jest obecnie naszą zabawką nr 1 !
Posiadamy oczywiście S-kę. 



Wpierw może krótki wytłumaczenie o co chodzi w tym całym "glow" !
Owa piłka ma świecić bez baterii !
Wytworzona z materiału który gromadzi światło; po zgaszeniu światła lub w nocy piłka powinna świecić się mocniejszą lub lżejszą (zależy od czasu naświetlania" fluorescencyjną zielenią !
Ale czy tak jest ?

Zacznijmy może od ogólnego wyglądu piłki i opakowania.
Nie wiem jak Wam, ale mi podoba się prostota piłki, a i tak  chodzi tutaj o dobrą zabawę !





Średnica 5cm, no ale do czego to porównać, żebyście mieli jakiś obraz ? :D





No ale tutaj rozchodzi się przecież o te świecenie ! 
Czy to działa ?
Czy to tylko chwyt reklamowy ?
Otóż działa, dla mnie efekt jest mega zadowalający !
Piłka tak świeci się po zgaszeniu lampki, zdjęcie nie było robione w całkowitej ciemności.

video
Piłka posiada dwie dziurki, przez które można nawlec sznurek ułatwiający rzucanie, lub zrobić z niej szarpak czy też snack ball'a.
 Max Glow jest w środku pusta, ale nie specjalnie miękka i bardzo dobrze się odbija.
Nie potrafię jej ścisnąć palcami, potrzebuję do tego całej dłoni a i tak łatwo nie jest.
Po dwóch miesiącach użytkowania nie widać żadnych śladów,  piłka wygląda jak nówka no ale Syriusz jest psem niedestrukcyjnym.





Pomyślałam sobie fajnie, fajnie ale pusta w środku na dodatek z dwoma dziurkami to pójdzie na dno jak Titanic. Nic bardziej mylnego. Piłka jest zanurzona, ale pływa !
Doszła mnie kolejna wątpliwość - dopchnę ją do dna, nabierze wody całkowicie i póóóójdzie !
Kolejnym razem się myliłam, Chuckit nawet po przy topieniu wypływa.










                                          video

Zawsze można znaleźć jakiś kruczek. 
Biała piłka + biały śnieg powinno się = zgubienie piłki.
Hmm, dzisiaj było dość pochmurnie więc może tego za bardzo nie widać a w rzeczywistości piłka lekko się świeciła.



5cm w małym pysiu !








Naprawdę bardzo polecamy, wyśmienita zabawa warta tych 20zł
 (w naszym przypadku, mały pies mniejszy koszt 
muahahahhahaha <3)
Macie taką piłeczkę ? Jakie odczucia ?
A może ktoś pierwszy raz słyszał ?
A może ktoś ma inne produkty tej firmy ?
Piszcie !

Pozdrawiamy N&S







20 komentarzy:

  1. Ja planuję zakupic na adopcinki jeden z produktów ChuckIt, ale że mam dużego psa, to cena mnie trochę odstrasza...:/
    Bardzo fajna i konkretna recenzja.
    Pozdrawiamy, Klaudia i Diana

    kundlowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zamówiliśmy :) My zamówiliśmy M (nie było innych w magazynie) i miejmy nadzieję, że u nas będzie się sprawdzać równie dobrze tak jak u was :)
    Pozdrawiam razem z Miką

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta piłeczka jest w moim zakupowym koszyku, a po recenzji chcę ją jeszcze bardziej hahha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie planowałam zakupu tej piłki, bo moja sucz najzwyczajniej za piłkami nie przepada (proszę powstrzymać wszelkie akty wielkiego zdziwienia), niemniej bardzo mi się ona podoba. Piłką bawiłabym się chyba tylko ja :P A recenzja bardzo fajna, masz talent i blogerską żyłkę ;D Zapraszamy do nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo :( Okruszek woli zabawy w przeciąganie czegoś a piłki w ogóle go nie interesują, prędzej z moim kotem bym się nią bawiła :)

      Usuń
    2. W czym problem? Doczepiamy do piłki sznurek/amortyzator i mamy dla psa super szarpak :P.

      Usuń
  6. Ja o niej już słyszałam , jednak moje psy są duże ( dwa duże ,jeden buldog ) i niestety jest to już większy wydatek , bo musiałabym wziąć co najmniej rozmiar L :) Ale fajna recenzja , czekam na inne ;)
    swiatmoichzwierzakow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz o niej słyszę, ale zachęciłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahh, ja się zastanawiam dokładnie nad tą samą ,ale jednak mam psa ,który niechcący niszczy zabawki :( Prawdopodobnie zrobiłabym z tego szarpak i boję się ,że mogłaby się popsuć... jak myślisz??
    Jednak cena trochę odstrasza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłka by się popsuła? Nie sądzę, ona jest bardzo wtrzymała :)

      Usuń
  9. Fajna recenzja, ale szkoda że nie dałaś 5 dziwactw mojego psa :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena nie jest aż taka wysoka, ale mój uwielbia piszczące piłki.:P

    Pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna piłka, z pewnością bym kupiła gdyby nie to, że Zuzia nie bawi się piłkami :(

    _________________________________________________________________________________

    ZAPRASZAM na bloga o Zuzi! : www.takierzeczytylkozuzia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzja!:)
    Może i my się w końcu zdecydujemy na taką piłeczkę:)
    przyjaciel-york-terrier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Na urodzinki może kupimy coś z Chuckit :) A piłka jest świetna. <3

    www.cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziś przyszła przesyłka :) piłeczka jest rewelacyjna .Dziękuję ,że mogliśmy dowiedzieć się z tego bloga o jej istnieniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piłka bardzo fajna, nie wiem, gdzie widziałam ją za 90 zł (ślepota czasem boli, może 9 była inną cyfrą), a S własnie znalazłam za 20 zł i mam nadzieję, że mój pies jej w przyszłości nie połknie, jesli ją zakupię. Super test!
    maniolowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń